@malwina.mail
Chciałabym napisać, że mój Anioł Stróż jest nadal przy mnie obecny. Jednak nie mogę tego zrobić, bo byłoby to kłamstwem. Mimo to wciąż o nim pamiętam. Pamiętam o nim i ten upalny sierpniowy dzień, kiedy to wszystko się zaczęło, kiedy po raz pierwszy zjawił się w moim życiu. Był to okres, gdy byłam totalnie zagubiona, nie potrafiłam odnaleźć swojego miejsca na świecie. Wycieńczona siedziałam przed komputerem. Nagle na pasku narzędzi pojawiła się mała pomarańczowa koperta. Była to wiadomość od nieznajomego. Łudziłam się, że to ktoś z kim będę mogła porozmawiać. Otworzyłam ją. Nie wiedziałam o co chodzi. Kompletnie nie rozumiałam treści. Okazała się być pomyłką. Jakiś chłopak napisał nie do tej osoby, do której zamierzał. Kilka dni później, dostałam wiadomość od tego samego człowieka. Zapytał czy zechciałabym z nim podzielić się spostrzeżeniami na temat świata, ludzi. Czułam ogromną potrzebę tej rozmowy. Od tego momentu zaczęła rozkwitać nasza znajomość. Z czasem nasze dialogi stawały się coraz ciekawsze. Dzieliliśmy się ze sobą wszelkimi przeżyciami, planami, marzeniami. W końcu jego problemy i całe życie stało się częścią mojego, a te moje jego. Cieszyłam się, że ktoś ze mną jest, o mnie myśli, dba, że jest taka osoba, której obecność czuję przez całą dobę. Jednak nagle przyszedł czas kiedy Anioł mnie opuścił, przyszedł czas, gdy zaczęłam (dzięki niemu) sama iść przez życie...
Kup książkę on-line. Aby wejść do sklepu empik.com kliknij tutaj
